niedziela, 28 grudnia 2014

Kolejny koniec i kolejny początek.

Ja to chyba bardzo lubię podsumowywać, tygodnie, miesiące i lata.
Aż chciało by się podsumować rok, skoro ostatnie 3 dni pozostały do jego końca, ale nie bardzo mi się chce :D
Taki to plus bloga, że mogę na nim pisać wszystko, w dowolnie wybranej prze zemnie formie i o dowolnej treści.
No ale do rzeczy. Rok się kończy, sporo się w nim wydarzyło, jak zawsze były wzloty i upadki, ale to już za mną. Teraz czas skupić się na najbliższych miesiącach. W drodze kilka pajęczaków, nie ptaszników. Trwają poszukiwania nowych gatunków amblypyg - aktualnie Paraphrynus batessi.
Pochwalę się, że z giełdy w Hamm przyjechały do mnie młode Paraphyrnus cubensis, endemit Kuby. Jestem jedyną osobą w Polsce posiadającą ten gatunek - potwierdzone info ;)
Udało się rozmnożyć kolejny gatunek - Damon variegatus. Liczba młodych w miocie zatrważająca - 36sztuk, gdzie to wszystko pomieściła samica - nie wiem.
Owady jak zapowiadałem zupełnie zlikwidowano z hodowli, przynajmniej na jakiś czas. Ostatnia paczka ze straszykami czeka na wysłanie do Hiszpanii. Wysyłki krajowe zamknąłem 12 grudnia, rozdając tego dnia ostatnie jaja owadów. Przy okazji jak co roku odbyła się akcja rozdawania owadów, tym razem warunkiem był odbiór osobisty i jak zawsze kilka słów o doświadczeniu. Bez zaskoczenia - większość zgłaszających się to zbieracze, na palcach 1 ręki policzyłem osoby, którym oddałbym owady. No ale końcem końców wybrałem "szczęśliwców".
Ptaszniki też z hodowli zniknęły, głównie z powodu, że w większości były samcami, nawet moja ukochana Kochiana brunnipes, okazała się samcem.
Z inszości gwardię wzbogaciła Solfuga (Galeodes spec. Egipt). Przecudowne stworzenie, czy będzie tylko formą pupilka, czy uda się to rozmnożyć? Zobaczymy, ja lubię duże wyzwania.
Zima trzyma, ja odbijam jak zwykle o tej porze w entomologię, preparuję motyle, ogarniam gabloty. Szkic biotopowego regału już powstał, kolejne terraria na wymiar się kleją. Te, które już dotarły czas wystroić, te, które stoją już od czerwca wytworzyły swój własny mikroklimat z mnożącymi się karaczanami zielonymi i prosionkami.
Udało się połączyć z sukcesem (kopulacją) dwie pary regiusów. Ehhh.... dużo tego się wydarzyło.
A na przyszło rok chce się jeszcze więcej. Oby tylko sił, czasu i funduszy starczyło.
Blog na jakiś czas zostaje zamknięty. Nie wiem kiedy ponownie się odezwę, dlatego też na na zakończenie kilka fotek, które akurat mam pod ręką.
Do zobaczenia wirtualny świecie w przyszłości ;)


Python regius - Bumblebee female

Python regius -Lemon Blast male

Python regius -Pinstripe female

Python regius -pair (Spider male, Lesser female)

Python regius - Classic female (Araza?)

Python regius -Pastel female





P.S Czyli jednak zrobiłem podsumowanie?

wtorek, 14 października 2014

Lista hodowlana

Po części z nudów, po części żeby sobie przypomnieć (bo w starym profilu na TCP listy hodowanych gatunków już nie ma), a po części też żeby się pochwalić postanowiłem wyskrobać listę gatunków jakie do tej pory hodowałem, z podziałem na rozmnożone i nie rozmnożone (z różnych powodów).
 A więc lista przedstawia się tak:

Gatunki, które udało się rozmnożyć w hodowli (od 2003 roku do chwili obecnej):

  1. PSG 1 - Carausius morosus
  2. PSG 4 - Sipyloidea sipylus
  3. PSG 5 - Medauroidea extradenta
  4. PSG 9 - Extatosoma tiaratum tiaratum
  5. PSG 13 - Acrophylla wuelfingi
  6. PSG 15 - Anchiale briareus
  7. PSG 18 - Heteropteryx dilatata
  8. PSG 19 - Lonchodes brevipes
  9. PSG 23 - Eurycantha calcarata
  10. PSG 31 - Creoxylus spinosus
  11. PSG 32 - Ocnophiloidea regularis
  12. PSG 38 - Dares valdispinus
  13. PSG 44 - Eurycantha calcarata var.
  14. PSG 55 - Ramulus nematodes "BLUE"
  15. PSG 58 - Tirachoidea cantori
  16. PSG 69 - Dares verrucosus
  17. PSG 73 - Phenacephorus cornucervi
  18. PSG 82 - Rhapiderus spinigerus
  19. PSG 84 - Oreophoetes peruana
  20. PSG 85 - Pseudophasma rufipes
  21. PSG 99 - Epidares nolimatangere "RED"
  22. PSG 99 - Epidares nolmatangere "GREEN"
  23. PSG 100 - Lonchodes amaurops
  24. PSG 101 - Lamponius guerini
  25. PSG 110 - Hoploclonia gecko
  26. PSG 111 - Eurycantha coriacea
  27. PSG 116 - Pseudophasma bispinosum "Tena"
  28. PSG 118 - Aretaon asperrimus
  29. PSG 122 - Anisomorpha paromalus
  30. PSG 126 - Haaniella dehaanii
  31. PSG 145 - Paramenexenus laetus
  32. PSG 160 - Trachythorax aculicollis
  33. PSG 163 - Sipyloidea larryi
  34. PSG 164 - Parapachymorpha spiniger
  35. PSG 173 - Neohirasea maerens
  36. PSG 174 - Lopaphus caesius
  37. PSG 175 - Diesbachia tamyris
  38. PSG 182 - Oxyartes lamellatus "WHITE"
  39. PSG 182 - Oxyartes lamellatus "DARK"
  40. PSG 185 - Neohirasea sp. Thailand
  41. PSG 189 - Pseudophasma acanthonotum
  42. PSG 192 - Orestes mohoutii
  43. PSG 195 - Sungaya inexpectata "LOWLAND"
  44. PSG 195 - Sungaya inexpectata "HIGHLAND"
  45. PSG 211 - Cuniculina sp. Bangladesh 12
  46. PSG 215 -  Phaenopharos khaoyaiensis
  47. PSG 225 - Clonoria conformans
  48. PSG 229 - Ramulus sp. Khao Yai
  49. PSG 230 - Lonchodiodes samarensis
  50. PSG 242 - Neohirasea honkongiensis
  51. PSG 248 - Pylaemenes guangxiensis
  52. PSG 255 - Trachyaretaon carmelae
  53. PSG 256 - Orxines semperi
  54. PSG 260 - Diapherodes gigantea
  55. PSG 264 - Pseudophasma velutinum
  56. PSG 267 - Asceles glaber
  57. PSG 270 - Peruphasma schultei "RED WINGS"
  58. PSG 270 - Peruphasma schultei "PINK WINGS"
  59. PSG 272 - Spinohirasea bengalensis
  60. PSG 275 - Lobolibethra panguana
  61. PSG 276 - Sipylidea meneptolemus
  62. PSG 278 - Phyllium philippinicu
  63. PSG 281 - Pterinoxzlus crassus
  64. PSG 282 - Lonchodes philippinicus
  65. PSG 283 - Diapherodes venustula
  66. PSG 284 - Pharnacia ponderosa
  67. PSG 285 - Hemiplasta falcata
  68. PSG 290 - Necroscia annulipes
  69. PSG 295 - Acanthomenexenus polyacanthus
  70. PSG 297 - Hypocyrtus scythurs
  71. PSG 299 - Pseudophasma subapterum
  72. PSG 301 - Brasidas foveolatus
  73. PSG 303 - Orxines xiaphias
  74. PSG 307 - Hypocyrtus ornatissimus
  75. PSG 308 - Onchestus rentzi
  76. PSG 310- Periphetes forcipatus
  77. PSG 312 - Phenacephorus latifemur
  78. PSG 314 - Tisamenus serratorius
  79. PSG 329 - Aretaon sp. Palawan
  80. PSG 331 - Dares philippinensis
  81. PSG 332 - Dares sp. Crocke Range
  82. PSG 335 - Lonchodiodes sp. Negros
  83. PSG 336 - Lopaphus sp. Cuc Puhong
  84. PSG 338 - Mearnsisana bullosa
  85. PSG 343 - Myronides sp. Peleng
  86. PSG 347 - Phyllium jacobsoni
  87. Brasidas sp. Nabunturan
  88. Haaniella sp. Sibayak
  89. Medaurinis sp. Cuc Puhong
  90. Necrosciinae sp. Da Krong
  91. Neohirasea sp. Cuc Puhong
  92. Ramulus sp. Togian Island
  93. Trachyaretaon sp. North Luzon


Gatunki, których nie udało się rozmnożyć w hodowli:

  1. PSG 3 - Bacillus rossius 
  2. PSG 14 - Eurycnema goliath
  3. PSG 25 - Phobaeticus serratipes
  4. PSG 30 - Pharnacia cantori
  5. PSG 52 - Alienobostra brocki
  6. PSG 66 - Carausius sanguineoligatus
  7. PSG 70 - Haaniella scabra
  8. PSG 72 - Phyllium giganteum
  9. PSG 89 - Sosibia parvipennis
  10. PSG 112 - Haaniella erringtoniae
  11. PSG 152 - Phanocloidea nodulosa
  12. PSG 169 - Mnesilochus mindanaense
  13. PSG 177 - Haaniella saussurei
  14. PSG 181 - Hermagoras cultratolobatus
  15. PSG 188 - Oxyartes spinipennis
  16. PSG 190 - Phasma reinwardtii
  17. PSG 203 - Tirachoidea biceps
  18. PSG 205 - Phaenopharos struthioneus
  19. PSG 214 - Daipherodes jamaicensis
  20. PSG 234 - Xylica oedematosa
  21. PSG 237 - Pseudosermyle phalangiphora
  22. PSG 259 - Pseudophasma unicolor
  23. PSG 279 - Necrosciinae sp. Badiuin's Thai
  24. PSG 315 - Entoria nuda
  25. PSG 325 - Hermarchus laytensis
  26. PSG 327 - Achrioptera fallax
  27. PSG 328 - Andropromachus scutatus "Tam Dao"
  28. PSG 357 - Periphetes graniferum
  29. PSG 370 - Melophasma antillarum
  30. Asceles sp. Thailand
  31. Orthomeria pandora
  32. Paraphanocles keratosqueleton "Trinidad"
  33. Phanocles sp. Oaxala
  34. Phraortes bicolor
  35. Phyllium celebicum
  36. Phyllium eriocoriai

No cóż, troszkę tego jest, a daję sobie rękę uciąć, że i tak pominąłem z 5-6 gatunków. W niedalekiej przyszłości zawita pare gatunków w jajach do hodowli, bo akurat nadażyła się okazja.

P.S. Lista tyczy się tylko Phasmodea, listy karaczanów czy prostoskrzydłych pewnie kiedyś też się pojawią.

niedziela, 28 września 2014

Małopolska Noc Naukowców 2014 - podsumowanie

Zawsze jest jakieś podsumowanie, więc i tym razem być powinno.

Kiedyś napisałem tutaj, że widzę ogromną potrzebę tego typu przedsięwzięć (czy to Dni Owada, Noc Naukowców, dni otwarte na uczelniach etc.) bo z narodem coraz gorzej. Zdanie to niestety muszę podtrzymać, a wręcz prosić o więcej takich naukowych inicjatyw, które będą darmowe dla odwiedzających, bo jeśli 90% zwiedzających ze zdziwieniem patrzy na jeża i pyta "Co to?" znaczy że dzieje się coś tragicznego. Wtórny analfabetyzm, czy nauka w szkołach już tak nisko upadła? Fakt, jeż był pigmejski biało-brzuchy, ale toż to jedynie mniejsze o połowę od naszego rodzimego gatunku, a każdy jeż z wyglądu taki sam, kolczasta, prychająca, fukająca kulka.
Trochę szkoda, bo zamiast porozmawiać ze zwiedzającymi o sprawach ciekawych jak upodabnianie się owadów do otoczenia, o ich technikach obrony, ewolucjonizmie, trzeba było tłumaczyć tak błahe sprawy jak to, ze odrastające odnóża nie są rogami, pomimo tego że patyczak nazywa się rogaty, to że każdy, ale to każdy owad ma 6 odnóży, a nie 4. Jak zwykle pojawiły się pytania typu "Którą stroną je ten robal?". Ehhh... no cóż, wiem, nie każdy musi być specjalistą we wszystkim, ale może wypadało by wiedzieć chociaż tak podstawowe rzeczy jak wspomniany wygląd jeża, czy "przód i tył" owada, wszak to jest świat, który nas otacza, a nie science-fiction.
Na wystawę przeznaczyłem 6 gatunków Phasmodea, w śród których były liśćce, straszyki i patyczaki - czyli całość umownych taksonów, jeden gatunek pajęczaka - Damon cf. diadem, tak by pokazać różnice między pajęczakami, a owadami. W pokazie brały udział również przygotowane prze zemnie gabloty entomologiczne z krajowymi motylami, oraz egzotycznymi chrząszczami. Niestety reakcji zwiedzających na ich temat nie znam, bo tą część sali obsługiwały inne osoby.
Udział w Nocy brał oczywiście Bazyliszek ze swoimi Stefanami, z Uniwersytetu Rolniczego zaprezentował się wydział rybołówstwa z akwariami z rybami krajowymi i egzotycznymi, katedra fizjologii, gdzie zwiedzający mogli m.in. samodzielnie zbadać grupy krwi, zwierzaki futerkowe zaprezentowały gryzonie hodowlane, a ja wspomagałem katedrę zoologii.
Ludzi nieco mniej niż w zeszłym roku, ale może to przez pogodę, która nie bardzo dopisywała, zimno i straszna mgła, ale przynajmniej powrót do domu samochodem o 1 w nocy przez Kraków to czysta przyjemność, zero korków :)
Jak zawsze ukłony głębokie i podziękowania dla ekipy, która pomagała, organizowała i pilnowała całości. Całość na zasłużoną 5.
Co następnym razem? Może kolejne Dni Otwarte UR?

Aktualnie tworzę kolejne opisy dla terrarium.pl, uzupełniając bazę gatunków.
Dla przykładu jeden z opisów - Pseudophasma acanthonotum. Opisów póki co nie wiele, dodaję 4, max 6 opisów w ciągu dnia, a praca idzie dość mozolnie. Opisy dodawane w kolejności od Z do A, więc nie dziwić się że pierwsze 2 strony świecą pustkami ;)

Na dzisiaj wsio.

piątek, 26 września 2014

Małopolska Noc Naukowców 2014

Miały być szczegóły, ale u mnie jak zawsze brak czasu, więc notka dopiero dzisiaj, czyli w dniu wydarzenia.
Zaczynamy od godziny 18, koniec około 24 (jak noc to noc ;) ), wydział HiBZ Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, al. Adama Mickiewicza 24/28, sala prawdopodobnie 030.
Temat: Czy wszystkie owady są piękne?

Moja odpowiedź, parafrazując pewnego pana: Gdy pytają mnie, czy wszystkie owady są piękne, odpowiadam TAK! Z resztą zobaczycie na miejscu.

Salut!


wtorek, 9 września 2014

Noc Naukowców 2014

No i potwierdzone info - Noc Naukowców 2014 również z moim udziałem.
Jak w zeszłym roku widzimy w budynku Jubileuszowym UR, wydział Hodowli i Biologii Zwierząt. Dokładny plan i start imprezy podam niebawem.

niedziela, 7 września 2014

Alternatywne pokarmy w diecie straszyków.

Ostatnio zastanawiałem się o czym napisać na blogu, a tutaj taki temat cały czas czekał na rozwinięcie.
W notatce Idzie zima, rób zapasy, wspominałem o tym, że kiedyś skrobnę artykuł "Czym nie karmić straszyków", poniższa notatka może nie będzie dokładnie odnosić się do problemu pokarmów zabronionych, ale w dużym stopniu będzie się do tego zagadnienia odwoływać.

No właśnie idzie zima, lato dobiega końca, za jakieś 3-4 tygodnie z ogrodów zniknie malina i większość, zwłaszcza młodych hodowców, którzy chcą wszystko kawa na ławę "rozpaczliwie" ( w większości jest to ton rozkazujący) pyta na forum czym karmić owady, gdy zima zacznie dawać w kość.

W śród 99,9% początkujących hodowców i reszty społeczeństwa, które nie za bardzo ma do czynienia z tematem hodowli owadów z rzędu Phasmodea żyje przekonanie, że straszyki, czy patyczaki karmi się sałatą i trzykrotką. Te, jakże błędne i szkodzące zdrowiu naszych podopiecznych informacje w większości przypadków przekazują sprzedawcy ze sklepów zoologicznych. W takim sklepie liczy się to by zwierzaka sprzedać, jego dobro po opuszczeniu sklepu nie jest już ważne, a wiadomo - łatwiej zdobyć sałatę ( a i wizja jej podawania jakoś mniej straszna, wszak w co drugiej lodówce się znajduje) niż wybrać się do lasu na spacer po liście jeżyny (pół biedy, gdy kupujący zrozumie, że mówiąc "żywi się jeżyną" hodowca ma na myśli liście rośliny, bo większość krzywo patrzy i nie może zrozumieć jak taki owad ma zjeść owoce).
"Dzięki" niewykwalifikowanym sprzedawcom z zoologów, osoby hodujące pospolite polifagiczne gatunki, starają się usilnie posłać dalej w świat stwierdzenie że "straszyki, patyczaki i liśćce żywią się trzykrotką i sałatą - potwierdzone info. A u mnie w zoologu nawet marchewkę im pan daje"

Co gorsza, nikt tych informacji nie poddaje negacji, przyjmowane są one jako źródło czystej wiedzy.

Przyjrzyjmy się zatem alternatywnym pokarmom, polecanym przez innych i tym, które ja polecam.
Na start, ulubiona przez wszystkich trzykrotka.

Trzykrotka (Tradescantia) -  w uprawie występuje wiele odmian barwnych, gatunków i ich mieszańców. Niektórzy mylą trzykrotki z zielistkami co jest błędem wręcz karygodnym, bo pokrój rośliny jest zdecydowanie inny. Trzykrotka jest rośliną, która nadaje się jako pokarm zastępczy dla gatunków polifagicznych, czyli takich, których menu obfituje w wiele gatunków roślin z różnych rodzajów czy rodzin. Trzykrotka nie powinna stanowić jednak podstawowego składniku diety, gdyż jest rośliną, której liście zawierają znaczne ilości wody (komórki liści posiadają bardzo dobrze rozwinięte wakuole). Owady pochłaniają jej olbrzymie ilości, gdyż ta sama porcja liści trzykrotki posiada 4-5krotnie mniej wartości odżywczych i składników niezbędnych do wzrostu niż ta sama porcja liści jeżyny. Trzykrotka jest dobra na przegryzkę, jako uzupełnienie źródła wody w diecie. Nie nadaje się jednak jako pokarm cało sezonowy. Owszem, jeśli zima nagle nas zaskoczy, nie mamy zapasu liści jeżyny to przez czas śniegów możemy podawać ją naszym owadom, pamiętając o tym, że jedynie wszystkożerne gatunki skuszą się na dietę trzykrotkową.
Gatunki, które będą jadły trzykrotkę to: patyczaki rogate, indyjskie, czerwonoskrzydłe, wietnamskie, rdzawe, cały rodzaj Parapychomorpha, straszyki takie jak: nowogwinejskie, filipińskie, kolczaste (N.maerens), rogate (A.asperrimus), Trachyaretaon carmelae, Heteropteryx dilatata, Haaniella ssp, niektóre osobniki straszyków australijskich również akceptują trzykrotkę.
Zdecydowanie trzykrotki nie tkną straszyki diabelskie oraz inne gatunki ligustrożerne, a także liśćce - wszystkie gatunki. Nie wspominam tutaj o  gatunkach trudno dostępnych, czy wymagających, bo samo przez się rozumie, że są to gatunki o specyficznych wymaganiach, również tych pokarmowych.

Bazylia (Ocimum) i Melisa lekarska (Melissa officinalis) - dwie łatwo dostępne w marketach rośliny, które hodować można na parapecie w pokoju, czy kuchni. O ile wyhodujemy je sobie z nasion i nie będziemy podlewać nawozami, mogą być one używane podobnie jak trzykrotka, jako zamiennik w trakcie zimowej diety. Na początku hodowli stosowałem melisę, jako pokarm na zimę. Sprawdzała się ona znakomicie. Bardzo dobrze rosły na niej podrostki Pseudophasma accanthanotum. Jeśli idzie jednak o rośliny kupione w doniczce, należy przez okres 3-4 tygodni intensywnie je podlewać oraz wymienić część ziemi z doniczki, ma to na celu pozbycie się nadmiernej ilości nawozów, które maja służyć roślinie i wydłużyć jej ładny wygląd na sklepowej półce, a które unicestwią nasze zwierzaki w mgnieniu oka. Dopiero bo swoistym "zaaklimatyzowaniu" zakupionych roślin można podać je owadom. Melisa (tą szczególnie polecam) i bazylia sprawdzi się jako pokarm dla gatunków wymienionych przy opisie trzykrotki, a nie sprawdzi również u liśćców i ligustrożerców.

Bluszcz (Hedera) - ten dziko rosnący w lasach jest chroniony, więc nie należy go zrywać. Ten z domowej doniczki nadaje się jako alternatywny pokarm dla kilku gatunków. Bluszcz będą jadły straszyki nowogwinejskie, filipińskie, Trachyaretaon carmelae, Heteropteryx dilatata, Epidares nolimatangere, oraz patyczaki rogate, indyjskie, wietnamskie, czerwonoskrzydłe, rdzawe, cały rodzaj Parapychomorpha. Bluszcz jest rośliną trującą, więc podając ją innym gatunkom niż te wymienione wyżej (na nich przetestowano bluszcz w diecie, skutków ubocznych brak) należy mieć na uwadze ryzyko zatrucia i śmierci owada. Nie powinien on stanowić podstawy diety, a jedynie zamiennik na okres zimy, gdyż często jest uprawiany w doniczkach.

Pietruszka zwyczajna (Petroselinum crispum) - pokarm również często polecany przez specjalistów z zoologów, a będący jednym z realnych zagrożeń dla życia naszych podopiecznych. Liście pietruszki naciowej, która to głównie podawana jest owadom, zawierają mirystycynę, organiczny związek chemiczny będący naturalnym insektycydem - czyli środkiem owadobójczym. Co prawda mirystycyny w liściach dużo nie ma, jednak jej ilość jest wystarczająca, by po kilku tygodniowej diecie odprowadzić owada na tamten świat. Pietruszce w diecie mówimy stanowcze NIE!

Sałata (Lactuca sativa) - jako roślina uprawna, zanim trafi na sklepowe półki traktowana jest hektolitrami nawozów. "Ale tą kupiłem w sklepie eko" ktoś powie. Okej, może być ekologiczna, ale sałata ma pewną niezwykłą zdolność, otóż jest to roślina która w dużym stopniu ściąga metale ciężkie z gleby i powietrza. Na dobrą sprawę człowiek nie powinien faszerować się sałatą (jako dodatek do kanapek, czy sałatka raz na jakiś czas owszem, żeby nie było że coś demonizuję), a co ma powiedzieć 100 krotnie mniejszy owad, otrzymujący znacznie większą porcję sałaty?
Sałate powinno się zdecydowanie wyeliminować z diety, przestać wierzyć w mity o karmieniu straszyków liśćmi sałaty, a dla zdrowia własnego i owadów ruszyć tyłek na spacer do lasu w poszukiwaniu zimozielonej jeżyny.

Rośliny które wymieniłem wyżej to najczęściej wymieniane pokarmy zastępcze, jednak warto pamiętać o jeszcze kilku innych alternatywach.

Ognik (Pyrycantha) - zimozielony krzew, idealnie nadający się jako zamiennik dla jeżynożernych gatunków. Co prawda nie jest bardzo popularny w ogrodach i nie znosi dużego mrozu, ale jeśli ktoś go ma w ogródku, może przez okres zimy śmiało podawać go swoim owadom.

Akuba japońska (Aucuba japonica) - roślina co raz częściej spotykana na tarasach, czy w domach. Osobiście jej nie testowałem, ale według zagranicznych źródeł jest doskonałym pokarmem alternatywnym dla gatunków żywiących się ligustrem. Jeśli masz tą roślinę w domu, a ligustr za oknem stracił liście, warto ją wypróbować.

Forsycja (Forsythia)  - pospolity zamiennik ligustru dla ligustrożerców. Co prawda nie jest zimozielona, ale odcięte gałązki, wniesione do domu i przetrzymane w pokojowej temperatuże, najpierw strzelają kwieciem, a potem wypuszczają liście. Jeśli wiesz, ze nie znajdziesz ligustru zimą, warto wcześniej zaopatrzyć się w pędy forsycji i podhodować je w domu.

Paprocie - większość gatunków zarówno tych leśnych, jak i z doniczki jest akceptowana przez gatunki jeżynożerne, przetestowałem to na takich gatunkach jak Epidares nolimatangere, Dares ssp, Neohirasea ssp. 

Gdzieś kiedyś spotkałem się z informacją jakoby irga była również akceptowana przez straszyki diabelskie, mimo to sam nie sprawdzałem pokarmu i nie umiem potwierdzić tych informacji.
Również ktoś pisał kiedyś o patyczaku czerwonoskrzydłym żerującym na fikusie beniamina, ale czy jest to prawda i co stało się później z owadem nie wiem.

Alternatywnych pokarmów na pewno jest znacznie więcej. Szukając zamienników warto pamiętać o tym, że najlepiej wybierać rośliny z tej samej rodziny, istnieje wówczas znacznie większa szansa, że owady zaakceptują nowy pokarm, niż gdyby miały to być bardziej odległe taksony.
Jeśli decydujemy się na podanie rośliny doniczkowej, należy upewnić się, czy nie była ona podlewana nawozami lub opryskiwana. Jeśli tak, niezbędne jest przepłukanie ziemi, częściowa jej podmiana i obfite podlewanie przez okres minimum 3-4 tygodni, zanim poda się ją owadom do jedzenia.

I to w sumie było by na tyle co w tym momencie przychodzi mi do głowy odnośnie pokarmów. Tak więc więcej chęci do tego, by zapewnić godziwe warunki podopiecznym i łagodnej zimy życzę, co by głęboko za jeżyną nie trzeba było kopać.

piątek, 5 września 2014

Węże w owadziarni

Chciałem coś napisać ale nie mam weny.
Wklejam więc fotkę Lampropeltis getula californiae (Aztec) w trakcie karmienia. Wybrał sobie dość specyficzne miejsce na spożycie gryzonia.


Lampropeltis getula californiae male

Lampropeltis getula californiae male

Może jak będę miał wenę to będę wrzucał systematycznie fotki pozostałych dusicieli.